Rowerowa Warszawa

Rowerowa Warszawa

Nowy projekt "ustawy o UTO" — krok w dobrą stronę

opublikowany: 15 czerwca 2020 14:57, m.gorecki

Urządzenia transportu osobistego, w skrócie UTO, czyli m.in. popularne hulajnogi elektryczne, wciąż czekają na przepisy określające zasady korzystania z nich. Ministerstwo Infrastruktury opublikowało nową wersję projektu ustawy w tej sprawie. Proponowane zapisy dają samorządom wyczekiwane uprawnienia w zakresie kontroli zajmowania przestrzeni publicznej przez firmy prowadzące wypożyczalnie tego typu urządzeń.

Nowy projekt "ustawy o UTO" — krok w dobrą stronę

Warszawa uczestniczy w konsultacjach

Pierwsza wersja ustawy została upubliczniona przez Ministerstwo jesienią zeszłego roku i również podlegała konsultacjom. Przedstawiony projekt był bardzo krótki i nie poruszał wielu ważnych kwestii. Zawierał też błędy, które powodowały, że w takim kształcie przepisy byłyby martwe. Do tak skonstruowanych zapisów złożyliśmy obszerne uwagi. Z zadowoleniem odnotowujemy fakt, że ustawodawca wprowadził wiele z nich do drugiej wersji ustawy.

Obecny projekt proponuje spójniejsze i skuteczniejsze regulacje. Jednoznacznie zdefiniowano UTO jako pojazd, do którego – z pewnymi zastrzeżeniami – stosuje się przepisy dotyczące ruchu rowerów. Co bardzo ważne, proponowane przepisy dają samorządom możliwość kontrolowania ekspansji UTO i zapobiegania negatywnym zjawiskom z tym związanym, takim jak np. pozostawianie ich na chodnikach.

Wciąż jednak widzimy możliwość poprawy zapisów ustawy. W związku z tym złożyliśmy uwagi również do tego projektu.

Może być jeszcze lepiej

Projektowane przepisy zobowiązują firmy świadczące usługi wypożyczania UTO do zawarcia z zarządcą drogi umowy regulującej działalność w przestrzeni publicznej. Nie przewidują jednak żadnej sankcji za niedopełnienie tego obowiązku. Proponowane zapisy są też niejasne w wielu szczegółach. Dlatego wnioskujemy m.in. o określenie kary administracyjnej za prowadzenie działalności bez umowy. Proponujemy również, żeby rada gminy miała możliwość ustalenia ramowych zasad funkcjonowania takich systemów, w tym w szczególności ograniczenia łącznej liczby pojazdów oraz maksymalnych stawek za ich wypożyczenie.

W obecnym kształcie podstawową różnicą pomiędzy rowerem a UTO ma być – w przypadku braku drogi rowerowej – możliwość poruszania się tym drugim pojazdem po chodniku o szerokości co najmniej 2 metrów, gdy prędkość na jezdni jest wyższa niż 30 km/h. Nie wyjaśniono, dlaczego poruszanie się UTO po chodniku jest rzekomo bezpieczniejsze niż rowerem. Proponowane zapisy zdają się to sugerować. W efekcie pozwalają na jazdę po chodniku urządzeniom o większym przyspieszeniu, słabszych hamulcach i mniejszej możliwości kontroli sposobu jazdy. W związku z tym postulujemy wprowadzenie zasad poruszania się UTO analogicznych jak dla rowerów i rezygnację z większego dopuszczenia jazdy nimi po chodnikach.

W naszej opinii wskazane jest też określenie stosownych warunków technicznych, jakie powinny spełniać pojazdy z kategorii UTO. Wymaga to osobnych regulacji w formie rozporządzenia.

Przepisy potrzebne od zaraz

Mamy nadzieję, że projekt ustawy po uwzględnieniu uwag zostanie niezwłocznie skierowany do dalszych prac, zmierzających do jego uchwalenia. O nowe regulacje apelowaliśmy wielokrotnie do Ministerstwa Infrastruktury. Po raz pierwszy już w październiku 2018 r., kiedy pierwsze hulajnogi pojawiły się na ulicach.

Rosnąca popularność tych „urządzeń transportu osobistego” (UTO) oraz brak regulacji w polskim prawie przyczyniają się do wielu negatywnych zjawisk. Najpoważniejszym z nich jest zagrożenie bezpieczeństwa ruchu drogowego, zarówno dla użytkowników UTO, jak i dla innych uczestników ruchu. Warszawiacy skarżą się również na UTO pozostawione w miejscach stwarzających zagrożenie i utrudniających poruszanie się.

Z projektem ustawy Ministerstwa Infrastruktury można zapoznać się tutaj.

Pliki do pobrania

  1. 1.
    Pismo do Ministerstwa Infrastruktury z dn. 12.06.2020 r.
    (plik: 20200615084855.pdf, rozmiar pliku: 308.13 KB)
    Pobierz